Oj przychodzi mi do głowy bardzo ciekawy pomysł jak to może działać dla wizzarda ... i już zaczyna mi się podobać to

. Jeśli ktoś grał w WarHammer'a bitewnego wie co to są miscast'y i może one zostaną tu wykorzystane. Wydaje mi się że może to mianowicie działać tak:
Z racji tego że Wizzard ciągle będzie wypluwał z siebie kolejne porcje energii a Blizzard stara się wszystko zrobić aby nie spowalniać gry a wręcz przeciwnie ( a czekanie na regena spowalnia ), idąc tym tropem wydaje mi się że owe "Instability" będzie w zasadzie działało odwrotnie do dotychczasowej many, mianowicie wraz z używaniem kolejnych czarów będzie rosło, a im więcej jej będzie tym większa szansa że stanie się nam coś nieprzyjemnego przy kolejnej inkantacji zaklęcia np.: ubędzie nam 20% życia, dany czar zostanie zablokowany na 30 sekund, zostaniemy ogłuszeni do (w przypadku już maksymalnego poziomu "Instability" ) wręcz śmierci np przez wessanie nas w otchłań

ale powiedzmy że była by też zawsze minimalna szansa że czar uderzy z zwielokrotnioną mocą. Takie rozwiązanie wymuszało by całkowicie inny styl gry - możemy pruć czarami jak z chainguna ale musimy się liczyć z tym że nas on w końcu oparzy. W takim przypadku trzeba by było szybko szacować czy wypuszczenie kolejnego czaru jest warte ryzyka. Gra wizzardem zyskała by na tym według mnie dużo - szczególnie ludzie mający w sobie żyłkę hazardzisty ( puki jeszcze nam rząd nie zabroni

) polubili by grę tą postacią. Natomiast te zbierane kule energii by obniżały by poziom "Instability".
I jak się wam podoba moja hipoteza odnośnie nowego systemu Wizzarda ?