No tak, nie wziąłem pod uwagę ew. zróżnicowania ze względu na płeć. Myślałem nad Czarnoksiężnikiem, ale jakoś mi mniej pasował (ma w sobie słowo "czarny", czyli jakby z definicji para się czarną magią; Warlock to co innego...). Jeśli chodzi o dodatki, to miejmy nadzieję, że Blizzard nie zrobi nam psikusa.
Jakby zmienić "czarną" na "zakazaną" to by się nawet zgadzało. Z jakichś powodów przecież zarzucili stosowanie "arcane magic" którą posługuje się Wizard. Zgadzam się jednak, że Mag i Czarodziej jednak bardziej trafiają w sedno.
Nie nie jest sprawa tylko "dla fanów", tylko to sprawa warsztatu pracy tłumacza. Rzetelny tłumacz ma psi obowiązek zrobić poważny research! To już nie lata 90, gdzie przekładów dokonywano na kolanie!
Masz całkowitą rację. Po prostu nie wierzę w rzetelność tłumacza. Jasne, że ma obowiązek sprawdzić kontekst. Inną sprawą jest czy to zrobi.
Przykład z innej beczki - kto zgadnie co to "Tysiącletni Sokół"
Czyżby chodziło o najszybszy statek w odległej galaktyce?
Millenium Falcon?
